Poundland na krawędzi upadłości. Sieć może zostać rozebrana

Poundland na krawędzi upadłości. Sieć może zostać rozebrana

Poundland, brytyjska sieć sklepów z tanimi produktami, jest o krok od upadku. Zarząd złożył zawiadomienie o zamiarze powołania administratorów, co daje firmie 10 dni na znalezienie ratunku. Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada jednak rozbiór sieci i wyprzedaż sklepów konkurentom.

Spór między właścicielem a zarządem

Dyrektor zarządzający Barry Williams poinformował około 12 tysięcy pracowników, że amerykański właściciel, fundusz Gordon Brothers, ograniczył firmie dostęp do środków potrzebnych na bieżące funkcjonowanie. Według Williamsa stało się to mimo dobrej sprzedaży i postępującej poprawy kondycji sieci. Zarząd nazwał sytuację „niespodziewaną, niechcianą i w pełni możliwą do uniknięcia”.

W wewnętrznym komunikacie Williams napisał, że firma miała na stole w pełni sfinansowaną ofertę od Martin Property Group, która pozwoliłaby zachować biznes w całości. Gordon Brothers jej nie przyjął. Trzech niezależnych dyrektorów, powołanych niedawno do nadzorowania sprzedaży, zrezygnowało ze skutkiem natychmiastowym, bo nie zgadzali się z tą decyzją. Williams podkreślił:

  • „Ta firma po prostu nie zasługuje na to, by trafić do jakiejkolwiek administracji” – napisał w wiadomości do pracowników.

Rolę administratora ma pełnić firma AlixPartners, którą wskazał Gordon Brothers.

Kto zainteresowany sklepami

Według źródeł zbliżonych do właściciela rozbiór sieci pozwoliłby wierzycielom odzyskać więcej pieniędzy. Jego zdaniem byłoby to też najlepsze rozwiązanie dla pracowników, bo część z nich mogłaby znaleźć zatrudnienie u nowych operatorów sklepów. Firma może jeszcze zostać sprzedana w formule tzw. pre-pack, czyli transakcji dogadanej przed formalnym ogłoszeniem administracji. Taki scenariusz jest jednak mniej prawdopodobny.

Na sklepy Poundlandu ma ochotę ponad pół tuzina sieci, wśród nich Iceland, Lidl i B&M. Właściciel Poundstretchera, fundusz Fortress, ma według jednego ze źródeł rozważać przejęcie od 200 do 250 placówek. Kolejna duża sieć interesuje się ponad 100 lokalizacjami. Wszystkich sklepów jest około 600 w Wielkiej Brytanii i Irlandii, gdzie sieć działa pod nazwą Dealz.

Reakcje i obawy pracowników

Minister biznesu Jonathan Reynolds powiedział, że jest „bardzo zaniepokojony” niepewną przyszłością firmy. Zwrócił uwagę, że to biznes, który udało się odbudować i który zatrudnia tysiące osób. Dodał, że jeśli istnieje potencjalny nabywca gotowy kontynuować ten proces, to wydaje się to najlepszą drogą, a jeśli oferty nie przyjęto, chce wiedzieć dlaczego.

Związek zawodowy Usdaw nazwał ostatnie dni „niezwykle trudnymi” dla załogi. Jego przedstawiciel Bally Auluk zarzucił właścicielowi, że ryzykuje miejsca pracy, próbując wyciągnąć 30 mln funtów z firmy kupionej za jednego funta. Związek wzywa Gordon Brothers do zmiany decyzji. W czwartek pracownicy centrum obsługi klienta w Walsall, część z nich w strojach maskotki sieci, zorganizowali protest.

Co to oznacza z polskiej perspektywy

Sprawa dotyczy przede wszystkim brytyjskich i irlandzkich sklepów, więc polscy klienci nie odczują jej bezpośrednio. Warto jednak znać tło: Gordon Brothers kupił Poundland od grupy Pepco, znanej polskim klientom z licznych sklepów, za symboliczny jeden funt. Nieco ponad rok później wystawił go na sprzedaż. Dla Pepco było to wyjście z problematycznego biznesu, a jego nowy właściciel stoi teraz przed perspektywą likwidacji sieci.

Historia pokazuje też, jak trudna bywa sytuacja dyskontów z tanimi produktami, nawet gdy sprzedaż rośnie. Po rozbiorze Poundlandu jego sklepy najpewniej przejmą większe sieci, co może zmienić układ sił wśród brytyjskich dyskontów. Dla pracowników kluczowe będzie, czy nowi właściciele zachowają ich etaty.

Źródło: BBC News – „Poundland’s future hangs in the balance as chain edges towards collapse”

https://balltraps.com/pakiety-medyczne-dla-firm-zwieksz-lojalnosc-i-satysfakcje-pracownikow/ https://navisafe.pl/luxmed-dla-seniora-jak-pakiety-rodzinne-wspieraja-zdrowie-osob-starszych https://tpzlun.pl/prywatne-ubezpieczenie-zdrowotne-dla-seniora-czy-to-sie-oplaca-w-2025-roku/